wtorek, 3 lutego 2015

BIEGAM

KOCHANI
Biegam
Biegam ile chcę jak chcę i kiedy chcę.
Nie zmuszajcie się do niczego...
Odrazu sobie przypominam niektóte wpisy.... musisz to..musisz tamto
Nic nie musisz!
Ale jeśli wykrzesarz troche siły źeby wyjść z domu to juź super:)
Dla mnie to takie małe doładowanie energii mam lepsze spojrzenie na wszystko..czas do przemyśleń...
 I chudnę bo po wieczornym bieganiu juź nie mam chęci na podjadanie..
 :)
Czasem wyciągam jeszcze hula hop i kręcę :)
Paaaa